Kiedy nachodzi nas ochota na coś naprawdę konkretnego i sycącego, ruszamy na poszukiwania dań wagi ciężkiej. Tym razem nasz kulinarny radar skierowaliśmy na Restaurację Mario w Brzegu, a na redakcyjnym stole wylądował absolutny król polsko-węgierskiej fuzji – placek po węgiersku. Jeśli lubicie obiady, po których nie ma mowy o najmniejszym niedosycie, to zdecydowanie powinniście przyjrzeć się tej pozycji.
Potężna gramatura i bogate dodatki
Już sama lektura menu jasno zwiastuje, że mamy do czynienia z daniem dla prawdziwych smakoszy i osób o ponadprzeciętnym apetycie. Waga potrawy została rozpisana jako 350 gramów placka, kolejne 350 gramów gulaszu oraz 120 gramów dodatków. I faktycznie, po podaniu talerza uśmiech od razu pojawia się na twarzy, bo porcja jest absolutnie imponująca, a my takie lubimy najbardziej!
Na brzegu obszernego naczynia czeka na nas solidna porcja gęstej śmietany, spora garść startego żółtego sera oraz pokrojona w piórka surowa cebula. Znajdziemy tam również kawałki pomidora oraz… dość przypadkowy liść sałaty, który wyrasta ni stąd, ni zowąd, pełniąc chyba wyłącznie funkcję kolorystycznego przerywnika. Najważniejsze jednak dzieje się w samym centrum.

Mięso rozpływające się w ustach i rewelacyjny sos
Przechodząc do sedna smaku – placek ziemniaczany jest usmażony wręcz wzorowo, z zachowaniem odpowiedniej tekstury na brzegach. Prawdziwą gwiazdą tego dania jest jednak mięsny gulasz. Sos jest odpowiednio gęsty, pyszny i naprawdę świetnie doprawiony, a zwieńczający go świeży koperek dodaje całości wspaniałego aromatu.
To, co zasługuje na największe uznanie, to jakość użytego mięsa. Kawałki są nieziemsko miękkie i dosłownie rozpływają się w ustach. Co istotne, w gulaszu nie trafiliśmy na żadne nieprzyjemne, duże i tłuste przerosty, co znacząco podnosi komfort jedzenia i sprawia, że potrawa znika z talerza w mgnieniu oka.
Czy 40 złotych to uczciwa cena?
Za tak obfitą i dopracowaną porcję Restauracja Mario liczy sobie 40 złotych. Naszym zdaniem, biorąc pod uwagę jakość mięsa, świetny smak sosu i przede wszystkim łączną wagę oscylującą w granicach 800 gramów, jest to kwota bardzo uczciwa. To jedno z tych dań, które z czystym sumieniem możemy polecić każdemu wielbicielowi konkretnych smaków. Wychodzimy stąd niesamowicie zadowoleni i z pewnością nikt nie opuści tego lokalu z pustym żołądkiem.
![Restauracja Mario w Brzegu: Prawdziwa uczta dla największych głodomorów [Recenzja]](https://powiatolawski.pl/wp-content/uploads/2026/06/20260604_150345-750x468.jpg)

![Restauracja Brzeska w Brzegu: Testujemy pizzę z ananasem i gyrosem [Recenzja]](https://powiatolawski.pl/wp-content/uploads/2026/06/20260601_203338-350x250.jpg)

![Restauracja Mario w Brzegu: Dziecięcy klasyk, który musieliśmy nieco ulepszyć [Recenzja]](https://powiatolawski.pl/wp-content/uploads/2026/06/20260604_150403-350x250.jpg)
![Restauracja Mario w Brzegu: Testujemy klasyczny domowy rosół [Recenzja]](https://powiatolawski.pl/wp-content/uploads/2026/06/20260604_144228-350x250.jpg)
![Restauracja Mario w Brzegu: Testujemy klasyczny obiad z kotletem de volaille [Recenzja]](https://powiatolawski.pl/wp-content/uploads/2026/06/20260604_150414-350x250.jpg)











![Restauracja Mario w Brzegu: Prawdziwa uczta dla największych głodomorów [Recenzja]](https://powiatolawski.pl/wp-content/uploads/2026/06/20260604_150345-120x86.jpg)
![Restauracja Mario w Brzegu: Dziecięcy klasyk, który musieliśmy nieco ulepszyć [Recenzja]](https://powiatolawski.pl/wp-content/uploads/2026/06/20260604_150403-120x86.jpg)

![Restauracja Mario w Brzegu: Testujemy klasyczny obiad z kotletem de volaille [Recenzja]](https://powiatolawski.pl/wp-content/uploads/2026/06/20260604_150414-120x86.jpg)